Argentyńska gazeta Ámbito Financiero donosi, że w Ameryce Łacińskiej porwania przynoszą miliony dolarów zysku. W roku 1995 zanotowano ich około 6000. Ostatnie badania wykazały, iż zdecydowanie najwięcej dokonuje się w Kolumbii — w 1995 roku 1060 — a następne w kolejności są Meksyk, Brazylia i Peru, które odnotowały w tym okresie po kilkaset porwań. Co roku kolumbijscy porywacze wymuszają okupy na sumę jakichś 300 milionów dolarów. W Brazylii wyłudzona kwota w roku 1995 potroiła się i wyniosła ogółem około miliarda dolarów. Ofiarami bywają osoby bogate i znane, ale też zwykli turyści lub niezamożne panie domu. Czasami porywacze zgadzają się na okup w ratach. Niektórzy poszkodowani spłacają je nawet po uwolnieniu zakładnika, gdyż obawiają się ponownego porwania.
